Zielone szkiełko

Robert Kasprzycki

        
D G A D G 1. Stoję na słońcu, łapię w palce czas. A Nitki babiego lata. D G A D G Patrzę na świat przez szkło bez krat. A Przez dno butelki. G h Włosy rozwiane głaszczą mi twarz. G A Świat jest bez końca zielony. G D Człowiek na słońcu to właśnie ja, C A D G A D G A A może, a może nie człowiek. 2. Leżę na ziemi, wdycham zapach traw, Obłoki skłębione. Zielone szkiełko całą prawdę zna, Wie dokąd idę schylony. Palce mi ziębną gdy przyjdzie świt. Nie wiem, od rosy, czy wstydu. Człowiek na ziemi to właśnie ja, A może człowieka widmo. 3. Lecę gdzieś w przepaść, widzę czarne dno. Słyszę jak krew stęchnie w żyłach. Spływa po twarzy powietrza prąd. To cel mnie znalazł i wybrał. Znalazłem drogę, którą chcę Przejść aż na drugą snu stronę. Zielone szkiełko przecina dłoń. Spadam na ziemię, spadam na ziemię. Spadam na ziemię, spadam na ziemię. Spadam na ziemię, spadam na ziemię. Spadam na ziemię jak promień.